Miniony tydzień na krajowym rynku walutowym przebiegał pod dyktando nastrojów na rynku globalnym. Przez pierwsze trzy dni mogliśmy obserwować silne osłabienie złotego, w ślad za spadającym eurodolarem oraz zniżkującymi giełdami. Kursy EUR/PLN i USD/PLN dotarły do poziomów odpowiednio: 4,2800 i 2,9100.
Kończący się tydzień po raz pierwszy od dawna stał pod znakiem umacniania waluty amerykańskiej. Minione dni nie przyniosły zbyt wielu publikacji makro, ale te, które napływały na rynek sprzyjały zamykaniu przez inwestorów swoich długich pozycji na euro.
Piątek an rynku złotego okazał się umiarkowanie spokojny. Brak kluczowych rozstrzygnięć na rynkach bazowych oznaczał, iż nie było powodów do większej nerwowości na rynku krajowym. Rynek odreagowywał jednak wczorajszą bardzo pozytywną reakcję na dane o amerykańskim PKB i stąd niewielkie osłabienie naszej waluty.
Piątkowe przedpołudnie upływa pod znakiem lekkiego osłabienia złotego w stosunku po poziomów z końca wczorajszych notowań, które przyniosły jego silne umocnienie. O godzinie 11:36 kurs USD/PLN testował poziom 2,8495 zł, a EUR/PLN 4,2331 zł.
Złoty przez cały tydzień podlegał wpływowi globalnych nastrojów. W czasie dzisiejszej sesji sytuacja wygląda podobnie - kursy EUR/PLN i USD/PLN oscylują się w okolicach poziomów odpowiednio: 4,2400 i 2,8500, a wszystko to ma miejsce przy konsolidacji na rynku eurodolara i stabilnym początku notowań na europejskich parkietach.
Globalne nastroje będą determinować notowania złotego w ostatnim dniu tygodnia. Jeżeli popołudniowe dane okażą się gorsze od oczekiwań, to kurs EUR/PLN spadnie do 4,25. W ślad za złotym podążać będą notowania na rynku długu - rentowności mogą zanotować niewielki wzrost.
Optymizm i apetyt inwestorów na ryzyko wzrosły w czwartek do wysokich poziomów. Zawdzięczamy to opublikowanym wczoraj danym, które przerosły oczekiwania rynku. Szczególnie dobrze przyjęte zostały informacje z USA.