Średnia cena domów w Anglii i Walii utrzymała się drugi miesiąc z rzędu - podaje Bloomberg powołując się na raport Hometrack Ltd. W porównaniu do czerwca 2008 ceny są niższe o 8,7 proc.
Dziś kupującym udało się zbliżyć do poziomu 1900 w przypadku indeksu największych spółek. Atak nie był specjalnie udany, ale mają oni niezłą pozycję wyjściową na najbliższe sesje. Sprzyjać im będą nadzieje na window dressing, czyli podnoszenie kursów akcji przez inwestorów instytucjonalnych. Wszak jutro ostatni dzień półrocza i chęć poprawienia wyników będzie nieodparta.
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym była wypadkową ogólnych nastrojów na światowych rynkach. Brak publikacji istotnych danych z gospodarek spowodował, że dzisiejsze notowania walutowe były determinowane głównie przez ogólny sentyment inwestycyjny oraz sytuację na światowych giełdach.
W poniedziałek złoty utrzymywał się w przedziale 4,48-4,56 za euro, w najbliższym czasie dilerzy nie przewidują większych odchyleń. Rynek długu nie zareagował na plany MF dotyczące emisji bonów i obligacji.
Poniedziałek na rynku EUR/USD przyniósł czasowe odreagowanie piątkowych wzrostów. Z lokalnego maksimum ustanowionego w końcu zeszłego tygodnia na poziomie 1,4117 kurs spadł do poziomu 1,3982 na którym występuje niezwykle silne wsparcie.
Kurs GBP/USD pozostaje w poniedziałek pod wpływem zmieniającej się sytuacji na światowych rynkach akcji. W nocy spadki na azjatyckich parkietach, przekładające się na wzrost awersji do ryzyka, obniżyły kurs tej pary do 1,6428 z 1,6524 dolara w piątek na zamknięciu.
Łotwa powinna zdewaluować łata, aby uniknąć pogorszenia się kryzysu gospodarczego - ocenił w poniedziałek Kenneth Rogoff, profesor Harvard University, były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego.