W poniedziałek notowaliśmy umocnienie złotego wobec głównych walut, zwłaszcza w porównaniu z czwartkowym zamknięciem, które dla wielu polskich inwestorów było punktem odniesienia. W pierwszej części dnia złoty tracił na wartości, w dużym stopniu ze względu na spadki na parze EURUSD.
Poniedziałkowa sesja na rynku złotego upłynęła pod znakiem stabilizacji kursu naszej waluty. Na niewielką zmienność na polskim rynku walutowym bez wątpienia wpłynął fakt, że nie pracowały dzisiaj banki w Londynie, ze względu na święto państwowe.
Kwiecień na międzynarodowym rynku walutowym upłynął pod znakiem wysokiej zmienności w notowaniach eurodolara. Sam początek miesiąca przyniósł chwilowy wzrost kursu EUR/USD w okolice 1,3600 - miał on miejsce na fali lepszych nastrojów po szczycie G-20. W ciągu następnych tygodni kurs zniżkował aż do poziomu 1,2900, z kilkudniową przerwą na korektę wzrostową w kierunku 1,3400, po odbiciu od wsparcia 1,3100. Ostatecznie jednak, w wyniku napływu sporej ilości dobrych danych ze światowej gospodarki, eurodolar ponownie odbił się i wzrósł o ponad 4 figury, w okolice poziomu 1,3300.
O 3 proc. wzrosło w kwietniu wobec lutego poparcie dla europejskiej waluty wśród Polaków. Jednocześnie liczb osób uważających euro “za coś złego” zmniejszyła się o 1 proc. - poinformował w opublikowanym w poniedziałek sondażu TNS OBOP.
W wyniku poprawy nastrojów na światowych rynkach oraz spadku awersji do ryzyka złoty umocnił się pod koniec zeszłego tygodnia względem euro oraz dolara - notowania EUR/PLN oraz USD/PLN spadły w piątek zdecydowanie poniżej wsparć na poziomach odpowiednio: 4,4000 oraz 3,3000. Na początku dzisiejszej sesji euro kosztuje 4,3800 zł, a dolar 3,2900 zł.
Złoty jest niedowartościowany o około 10 proc. i powinien się umacniać w kierunku 4 zł/euro - powiedział w TVN CNBC członek Rady Polityki Pieniężnej Marian Noga.