Od poniedziałku do środy złoty umacniał się niespiesznie, nawet mimo decyzji Rady Polityki Pieniężnej, która obniżyła stopy procentowe o 75 pkt bazowych, co teoretycznie powinno być negatywnym zaskoczeniem dla rynku.
Przez większość tygodnia złoty pozostawał w konsolidacji zarówno względem euro, jak i dolara. Dopiero w piątek nastąpiła kolejna fala osłabienia polskiej waluty, i notowania EUR oraz USD pokonały poziomy miesięcznych maksimów w ustanowionych dokładnie tydzień temu.
Złoty w ciągu dnia zbliżał się do niebotycznych poziomów 4,5 zł/euro, jednak dobre dane z USA uspokoiły nastroje. Kolejny tydzień może przynieść dalsze osłabienie naszej waluty. Do godziny 14.30 złoty silnie tracił na fali awersji do ryzyka w regionie.
Piątkowa sesja na rynku walutowym doskonale odzwierciedlała słabe nastroje, jakie panują wśród inwestorów.
Piątek to drugi kolejny dzień silnego osłabienia złotego - ruchu, który całkowicie zniwelował umocnienie z pierwszej części tygodnia.
W piątek złoty, podobnie jak i inne waluty regionu, znajduje się pod silną presją sprzedających, tracąc po 6-9 groszy do najważniejszych światowych walut. O godzinie 12:55 kurs USD/PLN testował poziom 3,4752 zł, EUR/PLN 4,4582 zł, a CHF/PLN 3,0001 zł. Szwajcarski frank i euro znalazły się w dniu dzisiejszym na najwyższych poziomach od odpowiednio czerwca i sierpnia 2004 roku.