Na warszawskiej giełdzie w poniedziałek mieliśmy jeszcze kontynuację korekty wzrostów, zapoczątkowanej w poprzednim tygodniu. Licząc od najwyższej do najniższej wartości osiągniętej w trakcie trzech sesji jej trwania, indeks WIG stracił 6,6%, a WIG20 5,7%. W trakcie trzech kolejnych sesji te straty zostały mniej więcej w połowie odrobione. Trudno jednak jeszcze mówić, że korekta została zakończona. Ostatnio przyzwyczailiśmy się, że przerwa we wzrostach trwa dwie, maksymalnie cztery sesje i indeksy znów ruszają w górę. To jednak chyba zbyt sielankowy obrazek jak na czasy, w których żyjemy. Przebieg korekty może być bardziej złożony, tym bardziej, że fala zwyżek trwa już dość długo i zaprowadziła indeksy dość daleko o dołka. A sytuacja gospodarcza i w Polsce i w regionie daleka jest od stabilizacji.
Dodaj komentarz.