lutego 23

Rodzimy rynek nieruchomości ma póki co niewielkie szanse aby powrócić do stanu z lat 2006 - 2008, czyli boomu mieszkaniowego, kiedy to sprzedawało się bardzo wiele mieszkań i domów, głównie dzięki dobrej sytuacji na rynku pracy, a to wiąże się ze stabilnością zatrudnienia i gwarancją otrzymywania pensji, co przekładało się na wyższą zdolność kredytową Polaków. Banki bardzo chętnie rozdawały kredyty, a deweloperzy nie nadążali z budową mieszkań.

Jednak kryzys sprzed 3 lat zdecydowanie ograniczył możliwości kredytobiorców, banki od tego czasu wprowadziły wiele ograniczeń, jak słynna rekomendacja T, a preferencyjne kredyty z programy Rodzina na Swoim straciły na atrakcyjności za sprawą nowelizacji ustawy o mieszkalnictwie. Z tego powodu Polacy stracili zainteresowanie zakupem mieszkania z rynku wtórnego jak i tych nowych od dewelopera. Obecnie sytuacja nieco się poprawiła, jednak daleko do prosperity z lat ubiegłych, również w nadchodzącym roku 2012 nie należy się spodziewać powrotu sytuacji, gdzie mieszkania będą się sprzedawać tak dobrze.

Już raczej coraz bardziej realna jest groźba pojawienia się kolejnej fali kryzysu, który obecnie przetacza się przez światowe gospodarki, dodając do tego nie najlepszą sytuację polskiego złotego, czy bardzo wysoki kurs euro, który spowodował praktycznie śladowe zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi w tej walucie, można spodziewać się coraz większego spadku ilości sprzedawanych mieszkań. Na rynek nieruchomości w Polsce wpływają też ograniczenia nałożone przez banki, wprowadzona znowelizowana rekomendacja S na pewno nie ułatwia podjęcia decyzji o wzięciu kredytu Zakłada ona bowiem, że rata kredytu nie może przekraczać 42% dochodów gospodarstwa domowego, to z pewnością obniży zdolność kredytową naszych rodaków, co przełoży się na sprzedaż mieszkań.

Jedynym pocieszeniem dla osób planujących zakup mieszkania może być fakt, że na rynku jest bardzo duża liczba ofert mieszkań z rynku pierwotnego, to bezie najprawdopodobniej skutkowało obniżaniem cen i większą konkurencją pomiędzy firmami budującymi domy, czy mieszkania.

Choć zapowiedzi odnośnie przyszłości sektora nieruchomości nie są optymistyczne to jednak na ogłoszeniach o sprzedaży pojawiają się coraz to nowe oferty, niektóre bardzo atrakcyjne, tu też zauważyć można tendencję z obszaru deweloperskiego: im większa liczba ofert, tym niższe ceny. Przeglądając portale oferujące nieruchomości na sprzedaż łatwo sprawdzić, iż najwięcej lokali jest dostępnych wśród nieruchomości warszawskich, tam również powinna być największa konkurencja o pozyskanie klienta.

kwietnia 27

Chociaż płatności kartami kredytowymi mają w Polsce coraz więcej zwolenników, to i tak pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy, przeciwnie jest niestety z opłatami na transakcje, gdyż w tym przypadku Polska jest na szczycie. Niestety nie jest to optymistyczna wiadomość, gdyż z wyliczeń wynika, że polscy handlowcy będą musieli oddać bankom aż 1,5% wartości transakcji.

Te opłaty nie są bezpośrednio ponoszone przez klienta, ponieważ to sklep przekazuje prowizję od transakcji, ale jednocześnie dolicza tę opłatę do cen na pólkach, więc i tak klient poniesie cześć kosztów. Oprócz tego są jeszcze opłaty za dzierżawę terminala i utrzymanie łączy, z szacunków POHiD wynika, że cały sektor detaliczny wydaje na obsługę kart płatniczych aż niemal 2 miliardy złotych.

Wysokie opłaty za obrót bezgotówkowy nie są tak wysokie w żadnym innym kraju Unii Europejskiej, a to na pewno nie wpływa korzystnie na upowszechnienie plastikowego pieniądza.

« Poprzednie Wpisy

Copyright 2009 Tani-Kredyt.net